Blogi spokój

3 Maj 2019
rys. Ksawery Pillati (1843-1902) | Domena Publiczna
Magdalena Burek: „Nie roszcząc sobie praw do wyższego w muzyce talentu” Stanisław Moniuszko stawiał fundamenty polskiej muzyki tam, gdzie jeszcze ich nie było. Żyjąc między dwoma powstaniami (w 1830 i 1864), sprawował poważne i odpowiedzialne funkcje, nieustannie komponując. W Wilnie: organista i dyrygent, ponadto nauczyciel fortepianu, założyciel towarzystwa św. Cecylii. W Warszawie: dyrektor i organizator opery w Teatrze Wielkim i wykładowca Instytutu Muzycznego. 5 maja 2019 roku przypada dwusetna rocznica urodzin kompozytora.
Czytaj do końca. Warto!
1 Kwiecień 2019
Adam Rozlach przez 40 lat pracy dziennikarskiej
Mija właśnie 40 lat mojej pracy w Polskim Radiu...
5 Styczeń 2019
Stanisław Moniuszko. fot. domena publiczna
IGNACY ZALEWSKI*: W 2008 r. ukazało się pierwsze (i – mimo że minęło ponad dziesięć lat – jedyne) nagranie opery „Paria” Stanisława Moniuszki. Byłem wtedy w liceum i miałem takie hobby: zapomniana muzyka polska. Każde nowe wydanie, każde nowe nagranie i każdy koncert muzyki polskiej nie będący prezentacją klasyki XX wieku, Chopina albo Szymanowskiego był dla mnie – i jest zresztą nadal – ogromnym wydarzeniem.
20 Maj 2018
LUIZA BOROWIEC: Chwile triumfu święcił ostatnio pewien internetowy duet kabaretowy. Sympatię zaskarbia sobie stekiem wulgaryzmów, którymi wyraża całkiem trafne wnioski na temat polskiego społeczeństwa.
Od lat jednym z najpopularniejszych dziennikarzy jest pan o ponadregionalnym nazwisku, który w komercyjnej stacji telewizyjnej prowadzi talk-show. Robi w nim małpę z siebie i swoich gości. Czasem ktoś próbuje przekazać ważną myśl, którą prowadzący zagłusza tanim skeczem, muzyką, lub odwracając uwagę za pomocą pani w bardzo kusej spódniczce lub bez.
18 Maj 2018
LUIZA BOROWIEC: Gdyby ten tekst pojawił się w sieci, obowiązkowo trzeba by było określić na początku swój wiek. Masz skończone 18 lat? Tak? To możesz czytać dalej.
16 Maj 2018
KINGA A. WOJCIECHOWSKA: Po koncercie 12 maja, przy wyjściu z Areny Gdynia jakaś para dyskretnie mi się przygląda. Znajomi? Być może. Znam trochę osób z Gdyni. Pochodzę, witam się, przedstawiam. Twarze im się uśmiechają. – Tak nam się właśnie wydawało. Ale na zdjęciu w Presto inaczej pani wygląda – mówią. Czytelnicy! Jak miło. Pytam, dlaczego przyszli na koncert. – Piszecie o muzyce filmowej, to przecież pani wie. Muzyka filmowa to nie koncert ani artykuł, to styl życia – mówią. Rozmawiamy jeszcze przez chwilę o różnych sprawach, ale mnie to jedno zdanie nie daje już spokoju.
16 Maj 2018
 
LUIZA BOROWIEC: Tak się składa, że stałam się ostatnio dobrze poinformowaną optymistką (jak żartobliwie definiuje się pesymistów…)
Fakt pierwszy: 80% społeczeństwa nie wie, że taki znak:  to klucz wiolinowy. Część z tych, którzy potrafią go jednak nazwać, nie ma pojęcia, do czego właściwie służy. Reszta to muzycy, muzykolodzy, bardziej zaawansowani melomani.
14 Maj 2018
Bo co masz do stracenia?
 
LUIZA BOROWIEC: Zebrałam (dość losowo) po pięć stereotypów dotyczących kilku grup ważnych dla kondycji muzyki klasycznej. I mam nadzieję co miesiąc wykreślać jeden w każdej grupie. Dobrze, co dwa miesiące. Co trzy. Jak najszybciej.
 
Miłośnicy muzyki klasycznej/poważnej/artystycznej
1 Kwiecień 2018
Joanna Freszel*: Jeśli mamy możliwość wypływu na repertuar, formę koncertu, należy się zastanowić, do kogo będzie skierowany i jaki chcemy osiągnąć efekt: czysto edukacyjny, rozrywkowy, zachęcający do muzykowania. Nie zgodzę się, że każdy „produkt” będzie pasował do wszystkich odbiorców. Sukienka uszyta na gruszkowatą figurę nie będzie pasowała do sportowego typu. Można przeprowadzić próbę mierzenia, ale efekt nie będzie dobry. Nieco podobnie jest z muzyką. Twórczość Aperghisa, Pendereckiego można zagrać każdemu, ale nie w taki sam sposób, nie w takim samym wymiarze czasu, raczej nie „z tej samej odległości”.

Strony